Bogaci ludzie historie

Starsze historie Jak to drzewiej bywało -- wybierz rocznik -- Joe z roku 2001 Joe z roku 2002 Joe z roku 2003 Joe z roku 2004 Joe z roku 2005 Joe z roku 2006 Joe z roku 2007 Joe z roku 2008 Joe z roku 2009 Joe z roku 2010 Joe z roku 2011 Joe z roku 2012 Joe z roku 2013 Joe z roku 2014 Joe z roku 2015 Joe z roku 2016 Joe z roku 2017 Joe z roku ... W tej książce zamieszczono m.in. świadectwa kobiet i mężczyzn, których historie pomogą nam zrozumieć, co znaczy stawać się bogatym przed Bogiem. Przekonują one, że można w pełni angażować się w pracę, życie rodzinne i społeczne, a jednocześnie rozwijać się duchowo i widzieć głębszy sens podejmowanych działań. Pan Bóg chce, byśmy Mu ufali, bo tylko wtedy będzie ... 4. Ludzie bogaci trzymają się rutyny. Mark Zuckerberg jest jedną z osób praktykującą ciekawy nawyk. To samo zresztą robił śp. Steve Jobs. Założyciel Facebooka codziennie ubiera się w te same rzeczy. Nie chodzi o to, że ich nie pierze. Po prostu ma w szafie zestaw takich samych lub podobnych koszulek. Sławni i bogaci ludzie też, choć niektórzy pewnie woleliby zapomnieć o początkach. Sean Connery na przykład czyścił trumny, Sylvester Stallone klatki lwów, a Brad Pitt chodził po ulicach przebrany za kurczaka. Oto 22 najdziwniejsze miejsca pracy sławnych ludzi: Bogaci się bogacą, biedni biednieją ... Nic dziwnego, że ludzie zaczynają kwestionować fakt, czy miliarderzy w ogóle powinni istnieć ... Polub nas na Facebooku, aby przeczytać podobne ... Ludzie bogaci błędy i porażki traktują jak lekcje, wyciągają z nich wnioski na przyszłość i próbują kolejny raz bogatsi o tą wiedzę. #13 Eliminują ograniczające ich przekonania. Jeśli masz problemy finansowe, prawdopodobnie uwierzyłeś w pewne przekonania i stereotypy na temat pieniędzy i ludzi bogatych takie jak np. „Biedni ... Bogaci przed Bogiem. Historie katolickich przedsiębiorców. autor: Rafał Ostrowski, ... Owszem. Są ludzie, którzy podjęli trud posłuszeństwa Bogu w prowadzeniu firmy i zbierają wspaniałe owoce swojej decyzji. Jeśli takich przedsiębiorców będzie więcej, wówczas dokona się rzeczywista zmiana sytuacji ekonomicznej w naszym kraju ...

Systemic Racism in the USA: Origins, Perpetuation and Solutions by Peter Joseph - Polish translation Part 2/2 Rasizm Systemowy w USA: Pochodzenie, utrwalenie i rozwiązania autorstwa Peter Joseph

2020.09.24 21:11 luke_osterdam Systemic Racism in the USA: Origins, Perpetuation and Solutions by Peter Joseph - Polish translation Part 2/2 Rasizm Systemowy w USA: Pochodzenie, utrwalenie i rozwiązania autorstwa Peter Joseph

(part 2/3)
Część 1: Pochodzenie
Kiedy byłem dzieckiem dorastającym w latach 80. i 90., opowiadano mi w szkole o początkach niewolnictwa w Stanach Zjednoczonych, o tym, że powodem uprzedzeń rasowych, było to, że biali uważali się za lepszych od czarnych, Afrykanie byli porywani i ładowani na łodzie i sprowadzani do Ameryk przez coś, co obecnie nazywa się transatlantyckim handlem niewolnikami. Podczas gdy do zniewalania tych ludzi niezaprzeczalnie dochodziło ze względów ekonomicznych, to jednak nigdy nie kwestionowano samego motywu niewolnictwa do tego stopnia, by uznać, że być może - tylko może - sam kapitalistyczny system ekonomiczny powinien być obwiniony.
W rzeczywistości, chociaż porywanie ludzi w Afryce było z pewnością częścią ''całego równania'' w tamtym czasie, to nie stało się tak w większości z winy samych Europejczyków. To raczej królowie w Afryce nie tylko porywali i zniewalali własnych ludzi, ale sprzedawali miliony rdzennych mieszkańców Afryki białym przedsiębiorcom. „To sami Afrykanie zniewalali innych Afrykanów, wysyłając ich na wybrzeże w celu wysłania na zewnątrz” - mówi badacz Akosua Perbi z Uniwersytetu Ghany².
Nie jest to wskazywane w celu rozproszenia winy, ale w celu podkreślenia zakorzenionej motywacji biznesowej. Ci królowie zajmowali się kupiectwem i handlem. Chociaż powszechnie przyjmuje się moralne oburzenie z powodu tego rodzaju praktyk i nadużyć, obwiniając handlowców, irracjonalne jest ignorowanie struktury, według której wszystkie strony były zorientowane i wynagradzane. Obecnie przeważa pogląd, który nadal nie widzi problemu w kupowaniu i sprzedawaniu towarów na wolnym rynku, argumentując, że ekonomia rynkowa nie powinna być winna nieludzkich decyzji osób zaangażowanych, tak jakby wszelkie takie „niemoralne” decyzje były całkowicie niezależne od struktury systemu gospodarczego i tego do czego nas zachęca. System ekonomiczny jest powierzchownie postrzegany jako zwykłe arbitralne narzędzie bez uprzedzeń, wykorzystywane i definiowane wyłącznie przez ludzkie działanie. Ten sam rodzaj irracjonalnych argumentów moralnych widzimy, gdy mówimy o współczesnym niewolnictwie, mimo to, że obecnie istnieje więcej prawnie zdefiniowanych niewolników niż kiedykolwiek w historii ludzkości. ³
Ten ściśle moralny, oparty na indywidualnym działaniu pogląd utrwala niebezpieczny mit, po raz kolejny podsycając błędne przekonanie o pojedynczej przyczynowości. Przywołuje roszczenie do moralnej nieudolności w imieniu wszystkich tych bogobojnych chrześcijańskich panów niewolników, we wczesnych koloniach Stanów Zjednoczonych i później, którzy nie mieli problemu z brutalnym przymuszaniem i wykorzystywaniem ludzi do pracy, aby zaoszczędzić pieniądze.
To stwierdziwszy i jak większość wie, pierwotna praktyka niewolnictwa w mniejszym lub większym stopniu sięga tysięcy lat wstecz do starożytności. Jednak niewielu zastanawiało się, nad tym, dlaczego w ogóle powtarza się ten wzorzec, a nawet jeśli już się zastanawiają, to zazwyczaj mają tendencję do odwoływania się do niejasnych idei, takich jak „natura ludzka”, wraz z przeinaczonymi darwinowskimi teoriami o naszej rzekomo nieodłącznej grawitacji w kierunku „dominacji społecznej”.
Cofnijmy się więc i ponownie rozważmy naszą ewolucję społeczną.
Największą zmianą społeczną w historii ludzkości była rewolucja neolityczna i jeśli chcemy naprawdę zrozumieć fenomen grupowego ucisku i wyzysku, musimy uwzględnić to dramatyczne przejście do rolniczych, osiadłych społeczeństw, które rozpoczęło się 12 000 lat temu. Wcześniej, przez ponad 99% historii ludzkości, ludzie żyli jako łowcy-zbieracze, tworząc plemiona koczujące i polujące bez umiejętności rolniczych.
Różne cechy charakterystyczne dla zachowań społecznych między społeczeństwami łowców-zbieraczy a współczesnymi społeczeństwami osiadłymi są dość pouczające. Oprócz tego, że byli generalnie egalitarni i nie mieli w zasadzie hierarchii dominacji, to również jak doskonale zostało to udokumentowane przez antropologów, mieli znacznie mniej przemocy. ” Ogólnie rzecz biorąc, prosperowali na obszarach obfitujących w ziarna zbóż i dzikie zwierzęta. Na poziomie przetrwania ich sposób życia, tworzył unikalny rodzaj minimalistycznego dobrobytu, w którym niedostatek nie był nadrzędną presją socjologiczną. Takie wnioski wyciągnięto częściowo z dowodów archeologicznych z okresu przedneolitycznego, ale głównie z analizy kilku plemion łowców-zbieraczy które istniały w odległych regionach świata w ciągu ostatnich kilku stuleci. ⁶
Z ekonomicznego punktu widzenia mieli to, co dziś nazywamy „ekonomią darów/kultura-darów”, gdzie dzielili się bez oczekiwania wzajemności. Faktycznie, istnieją historie o outsiderach (osobach z zewnątrz), którzy otrzymywali rękodzieło od napotkanych współczesnych plemion, i jak zwykło się we współczesnej kulturze czuli potrzebę oddania czegoś w zamian. To odwzajemnione zachowanie zostało uznane przez plemię za obraźliwe, ponieważ czuli, że „wymiana” była odmową przyjaźni. Brytyjski antropolog Tim Ingold podkreśla ideę, że różnica między „dawaniem” a „wymianą” ma związek z percepcją społeczną opartą na samoistnej (nieprzymuszonej) towarzyskości kontra mimowolne zobowiązanie.
Stwierdza: „Jest oczywiste, że zarówno łowcy-zbieracze, jak i [rolniczy] kultywujący uzależnieni są od swojego środowiska. Ale podczas gdy dla kultywujących osadników zależność ta jest ujęta w strukturze wzajemnego zobowiązania, dla łowców-zbieraczy opiera się ona na uznaniu osobistej spójności… to kontrast między relacjami opartymi na zaufaniu a relacjami opartymi na dominacji.” ⁷
Podobnie, aktywnie podtrzymywali oni kulturę egalitaryzmu. Byli świadomi zainteresowania równością i gdyby inni próbowali „powstać” lub przejąć kontrolę, plemię jako całość korygowałoby to zachowanie za pomocą różnych strategii, co antropolog Christopher Boehm nazwał hierarchią odwrotnej dominacji. ⁸ Wszystko to jest omawiane by wskazać kontrast w zachowaniu i wartościach tych wczesnych kultur, których ekonomiczny tryb bardzo różnił się od tego, co znamy dzisiaj. Ujawnia to to, że istnieje determinacja w ukierunkowaniu kultury, w oparciu o jej środowisko i środki ekonomiczne.
Jednej rzeczy z pewnością nie mieli – niewolnictwa.
Niewolnictwo, niezależnie od formy (dług / praca niewolnicza, nędza, podbój militarny itp.) jest zjawiskiem, które rozpoczęło się po rewolucji neolitycznej, kiedy zmieniły się środki produkcji. Powstające, ustabilizowane społeczeństwa agrarne wytworzyły nowe bodźce, wartości i praktyki, w tym wyspecjalizowaną pracę, handel, potrzebę ochrony, wynalezienie „własności” i inne wspólne cechy dzisiejszego społeczeństwa.
W konsekwencji ukształtowała się struktura i etyka tego, co nazywamy „biznesem”. Kapitalizm, jaki znamy, nie jest systemem wymyślonym przez filozofów takich jak Adam Smith. Ewoluował naturalnie w swoich cechach z powodu determinizmu środowiskowego i produkcyjnego, zrodzonego z rewolucji neolitycznej, modulowanej przez technologię i inne czynniki przez długi czas.
Jako tako, tak jak można użyć muła do orania pola bez konieczności płacenia mułowi, nie zajęło długo producentowi, aby dostrzec wartość w zmniejszeniu kosztów pracy ludzkiej w celu zwiększenia zysku. Podczas gdy główne pisma historyczne nadal mają tendencję do maskowania tej rynkowej tendencji do zniewalania i wykorzystywania ludzi poprzez tworzenie ideologicznych lub religijnych wymówek, techniczny cel pozostaje: maksymalizacja dochodów poprzez redukcję kosztów.
To zrozumiawszy, przesuńmy się w czasie po tej post neolitycznej trajektorii do świtu Stanów Zjednoczonych i ich podłych instytucji, opartych na niewolnictwie na tle rasowym.
Być może najbardziej nieoczywistą dziś historią dotyczącą rzeczywistości niewolnictwa w Stanach Zjednoczonych jest to, że niewolnictwo „rasowe”, kiedy się zaczęło, tak naprawdę nie było oparte na rasie. Mało znaną prawdą jest to, że idea rasy została dosłownie stworzona jako konstrukt prawny(legislacyjny) długo po rozpoczęciu niewolnictwa w Afryce. Dominującym mitem, jakiego uczono mnie w szkole, było to, że Europejczycy czuli się lepsi od Afrykanów i dlatego czuli, że ci są naturalnymi niewolnikami. Prawda jest taka, że niewolnictwo w Stanach Zjednoczonych zaczęło się od decyzji rynkowej mającej na celu zapewnienie taniej siły roboczej i dochodowych inwestycji, a kolor skóry miał niewielkie lub żadne znaczenie.
Jak stwierdził w tej kwestii socjolog Robin M. Williams Jr.:
„W bardzo podstawowym sensie stosunki rasowe są bezpośrednim następstwem długiej fali ekspansji europejskiej, począwszy od odkrycia Ameryki. Wynikające z tego tak zwane relacje rasowe miały bardzo niewiele wspólnego z rasą. Początkowo był to historyczny przypadek, że narody napotykane w ekspansji europejskiej różniły się pod względem wspólnych cech fizycznych oczywistego rodzaju, ale kiedy ideologie rasowe zostały ukształtowane i szeroko rozpowszechnione, stanowiły potężny środek uzasadniający hegemonię polityczną i kontrolę ekonomiczną.” ⁹
Podczas gdy nieustające niewolnictwo było powszechne w postaci wojen, podbojów lub długów, jego uzasadnienie na podstawie samego wyglądu fizycznego było rzadko praktykowane aż do czasów kolonii amerykańskich. Po osiedleniu się w Ameryce posługiwano się białymi europejskimi służącymi. Jednakże, mieli oni dość krótkie, kilkuletnie kadencje i z biegiem czasu ich liczba się zmniejszała. W końcu zaczęto poszukiwać afrykańskich niewolników, gdyż było oczywiste, że są lepszymi inwestycjami biznesowymi niż Europejczycy z umową.
Jak wyjaśnił profesor socjologii William Julius Wilson:
„Przejście na niewolnictwo było spowodowane nie tylko zwiększonym zaniepokojeniem spowodowanym niedoborem taniej siły roboczej w obliczu szybko rozwijającego się przedsięwzięcia komercyjnego jakim była uprawa tytoniu oraz malejącej liczby białych służących napływających do kolonii, ale także faktem, że niewolnik stał się lepszą inwestycją niż sługa. Wraz ze wzrostem średniej długości życia, wynikającym ze znacznego spadku śmiertelności z powodu chorób, plantatorzy byli gotowi sfinansować dodatkowy koszt niewolników. Rzeczywiście, w pierwszej połowie XVII wieku praca najemna była w rzeczywistości korzystniejsza niż niewolnicza”. ¹⁰
W początkowych etapach afrykańskiego niewolnictwa w koloniach uprzedzenia rasowe nie stanowiły większego problemu. Czarni niewolnicy pracowali na równi z białymi służącymi na kontraktach. Pobierali się nawet między sobą i mieli podobne statusy społeczne. Działo się to przed legalnym stworzeniem sztucznego konstruktu „rasy”.
Jak szczegółowo przedstawił profesor praw obywatelskich Carter A. Wilson:
„Uprzedzenia kolorystyczne wobec Afrykanów były rzadkością w pierwszych dwóch trzecich XVII wieku. Prawne rozróżnienie między czarnymi niewolnikami a białymi służącymi pojawiło się dopiero w latach sześćdziesiątych XVII wieku. Początkowo właściciele plantacji bardziej polegali na europejskich służących na zlecenie niż na niewolnikach afrykańskich… Początkowo postawy i zachowanie wobec afrykańskiego niewolnika różniły się niewiele od tych wobec europejskiego sługi, z wyjątkiem tego, że służący służył tylko przez krótki okres, zwykle siedem lat, a niewolnik generalnie, choć nie zawsze, służył dożywotnio… Małżeństwa międzyrasowe były powszechne w pierwszej połowie XVII wieku i wówczas wywoływały niewielką lub żadną reakcję. Status chrześcijański i moralność chrześcijańska były ważne. Rasa nie była.” ¹¹
Prawdziwym początkiem amerykańskiego rasizmu nie było samo niewolnictwo, ale to, w jaki sposób ramy niewolnictwa zostały ostatecznie poparte i uzasadnione. Pełne przejście od tymczasowych białych sług do czarnych niewolników na całe życie rozpoczęło się mniej więcej w drugiej połowie XVII wieku, wraz z ogromnym wzrostem populacji w wyniku globalnego afrykańskiego handlu niewolnikami. Rozszerzone komercyjne rolnictwo w stanach południowych stworzyło popyt. ¹² W tym czasie polityka publiczna zaczęła się zmieniać, ze szczególnym nastawieniem na stworzenie podziału pomiędzy istniejących białymi służącymi czy też biednymi białymi a czarnymi niewolnikami.
Historyk Edmund S. Morgan zauważa, że Indianie byli również zniewoleni i wyobcowani w ten sam sposób, odnosząc się do działań zgromadzenia rządowego w Wirginii.
Stwierdza:
… Zgromadzenie celowo zrobiło, co było w jego mocy, aby wzmocnić pogardę białych dla czarnych i Indian… W 1680 roku zalecił 30 batów… „jeśli jakiś Negro lub inny niewolnik ośmieli się podnieść rękę w opozycji na jakiegokolwiek chrześcijanina”. Było to szczególnie skuteczne postanowienie, które pozwalało sługom na znęcanie się nad niewolnikami bez obawy przed odwetem, stawiając ich w ten sposób psychicznie na równi z panami” ¹³
To właśnie ta taktyka podziału społecznego, oddzielająca czarnych niewolników od biednych białych, służyła jako forma bezpieczeństwa poprzez hierarchiczną dominację, stabilizując praktykę ekonomiczną. Z biegiem czasu wymyślono różne wymówki dla niższości Czarnych. Od nazywania ich niechrześcijańskimi poganami, czy też „zwierzętami jucznymi”. Dało to również zachętę do ostatecznego przekręcenia teorii darwinowskich, generując dziesięciolecia naukowego rasizmu, w tym umieszczania afrykańskich i innych rdzennych ludów w klatkach i wystawiania ich w amerykańskim zoo wraz z małpami i innymi zwierzętami¹⁴.
Ogólnie rzecz biorąc, ta reorientacja stworzyła kulturę bigoterii i dominacji, która odbija się echem po dziś dzień.
CZĘŚĆ 2: Utrwalenie
Zrozumiawszy ta historie, rozważmy teraz okres po niewolnictwie, zadając pytanie: dlaczego ten rodzaj rasizmu nadal utrzymuje się w Stanach Zjednoczonych z pokolenia na pokolenie?
Aby odpowiedzieć na to pytanie, rozważmy najpierw ważne epistemologiczne odkrycie zrodzone z ruchu na rzecz praw obywatelskich lat 60 XX wieku, którego kontynuacją są bez wątpienia nowoczesne organizacje, takie jak Black Lives Matter.
W 1967 roku opublikowano książkę pod tytułem Black Power: The Politics of Liberation autorstwa Charlesa V. Hamiltona i Stokely'ego Carmichaela. W tym tekście wprowadzono bardzo ważne pojęcie, nowe jak na tamte czasy: „rasizm instytucjonalny”.
W książce czytamy:
„Rasizm jest zarówno jawny, jak i ukryty. Przyjmuje dwie ściśle ze sobą powiązane formy, indywidualni biali, działający przeciwko pojedynczym czarnym oraz w działaniu ustawodawczych i szanowanych sił w społeczeństwie, które spotykają się ze znacznie mniejszym potępieniem niż ta pierwsza forma. Nie oznacza to, że każdy Amerykanin świadomie uciska Czarnych, nie musi tego robić, bo instytucjonalny rasizm był celowo podtrzymywany przez strukturę władzy i przez obojętność, bezwładność i brak odwagi ze strony białych mas, a także drobnych. urzędników.” ¹⁵
Kontynuuje:
„Kiedy biali terroryści zbombardują czarny kościół i zabijają pięcioro czarnych dzieci, jest to akt indywidualnego rasizmu, powszechnie ubolewany przez większość grup społecznych. W tym samym mieście, Birmingham w Alabamie, 500 czarnych dzieci umiera każdego roku z powodu braku odpowiedniego pożywienia, schronienia i opieki medycznej, a tysiące kolejnych jest niszczonych i okaleczanych fizycznie, emocjonalnie i intelektualnie z powodu ubóstwa i dyskryminacji w stosunku do czarnej społeczności. Jest to funkcja rasizmu instytucjonalnego” ¹⁶
Jest trochę niejasności w używaniu terminu „rasizm instytucjonalny” w tej pracy i w innych definicjach, które pojawiły się w późniejszych czasach. Racialequitytools.org definiuje „rasizm instytucjonalny” jako „systematyczną dystrybucję zasobów, władzy i możliwości w naszym społeczeństwie z korzyścią dla osób białych i z wykluczeniem osób kolorowych”. ¹⁷ Problem polega na tym, że zamiary uczestników w żadnej instytucji nie zostały wyjaśnione. Należy tu dokonać rozróżnienia między oczywistymi uprzedzeniami ze strony osoby lub grupy (tj. Ku Klux Klan) a niezamierzonymi lub nieświadomymi sytuacjami, które prowadzą do wyników na korzyść jednej grupy kosztem innej.
Mówiąc zwięźle w tym sensie, rasizm systemowy najlepiej definiuje się jako „rasistowskie skutki występujące bez rasistowskich zamiarów”.
W rzeczywistości, linia pomiędzy nimi jest bardzo zamazana. Jak stwierdzono wcześniej w tym artykule, wszelki rasizm ma charakter systemowy. Członkowie KKK nie obudzili się pewnego dnia, bez wcześniejszych wpływów (uwarunkowań) i zdecydowali się nienawidzić czarnych. Rodzinne zachowania i kulturowe doświadczenie, które przejawia takie uprzedzenia, jest procesem systemowym. Gdzieś jest ten łańcuch przyczynowości, stojący za systemowym rasizmem przejawiającym się bez wątpienia w rasizmie jawnym. Ważne jest również, aby wyjaśnić, w jaki sposób używane jest słowo „rasizm”, ponieważ kontekst systemowy zmienia sposób, w jaki większość ludzi je rozumie. Chodzi o nieproporcjonalną szkodę dla pewnej grupy etnicznej, którą można zaobserwować konsekwentnie, wynikającą z reakcji łańcuchowych w społeczeństwie, których nie można powiązać tylko z wyraźnym, złośliwym nastawieniem.
Zrozumienie, jak to możliwe, że instytucje społeczne mogą systematycznie wywoływać ucisk i przemoc na czarnej społeczności, bez złych zamiarów, jest krytycznym rozróżnieniem, ponieważ rzuca światło na to, jak ukształtowało się społeczeństwo.
Weźmy na przykład kryzys Covid19 i nieproporcjonalne szkody, jakie wyrządził społeczności czarnej i mniejszościowej w przeciwieństwie do społeczności białej.
W niedawnym sondażu przeprowadzonym przez Robert Wood Johnson Foundation, dysproporcje w czterech największych amerykańskich miastach wykazały wysoki poziom nieproporcjonalnych szkód w społecznościach czarnych i mniejszościowych.
W Houston 81% czarnych gospodarstw domowych zgłosiło poważne problemy finansowe; 69% w Chicago; 62% w Nowym Jorku i 52% w Los Angeles. ¹⁸ W Houston, podczas gdy 63% ogółu gospodarstw domowych zgłosiło poważne problemy finansowe podczas pandemii, 34% było białych, a 81% czarnych - to wyraźna różnica. Ten wzorzec jest ogólnie spójny, włącznie z tym, że więcej chorób i śmierci dotyka czarną społeczność w całym kraju, w przeciwieństwie do białej społeczności. Raport z mają odnotował, że prawie 23% zgłoszonych zgonów Covid19 w USA to Afroamerykanie, mimo że czarnoskórzy stanowią w przybliżeniu tylko 13% populacji Stanów Zjednoczonych. ¹⁹ Same przypadki infekcji, jak odnotowano w lipcu, pokazują 23 na 100 tys. białych zostało zarażonych, w przeciwieństwie do 62 na 100 tys. czarnych - prawie 3 razy więcej. ²⁰
To nazywa się „przemocą strukturalną”, a przemoc strukturalna jest integralną częścią zrozumienia natury rasizmu systemowego, jeśli chodzi o rozbieżności w zdrowiu publicznym. Jak wspomniał wcześniej Carmichael, gdy mówi: „… 500 czarnych dzieci umiera każdego roku z powodu braku odpowiedniego schronienia i placówek medycznych, a tysiące kolejnych jest niszczonych i okaleczanych fizycznie…” to, o czym właściwie mówi, to przemoc strukturalna, która oznacza „przemoc, której można uniknąć, wynikającą z instytucji i struktur stworzonych przez człowieka”. Jest to wszechogarniająca szkoda pośrednia. Z punktu patrzenia jednostki mamy tendencję do myślenia o przemocy jako o bezpośrednim związku międzyludzkim, a nie o wyniku systemowym, który maskuje jej pierwotne źródło.
Norweski socjolog i matematyk Johan Galtung, na którego duży wpływ wywarł Gandhi, formalnie wprowadził termin „przemoc strukturalna” w 1969 roku i od tego czasu obszernie o nim pisał. ²¹ W swojej pracy określił Gandhiego jako „strukturalistę”, stwierdzając:
„[Gandhi widział] konflikt w głębszym sensie jako coś, co zostało wbudowane w struktury społeczne, a nie w osoby… Kolonializm był strukturą, i kasta była strukturą; obie struktury wypełnione osobami wykonującymi swoje obowiązki zgodnie z ich rolą lub statusem… Zło tkwiło w strukturze, a nie w osobie, która wykonywała swoje obowiązki… Wyzysk to przemoc, ale jest całkiem jasne, że Gandhi postrzega to jako relację strukturalną bardziej niż zamierzone zło wyrządzone niewinnym ofiarom przez złych ludzi. ” ²
Jest to sposób myślenia, dzięki któremu można zrozumieć pełny obraz tego, co nazywamy „rasizmem systemowym”. Gdybyśmy spróbowali nakreślić złożone synergie, które utrzymują wzorce ucisku czarnych grup i krzywd, czy to bezpośrednich, czy pośrednich od czasów niewolnictwa, moglibyśmy ogólnie dojść do czterech podstawowych, krzyżujących się czynników: ekonomicznych; historycznych; prawnych i kulturowych. Jednak trzeba pamiętać, że faktycznie, jest to synergia, czyli wzajemne współdziałanie tych czynników. Czynniki ekonomiczne, historyczne, kulturowe i prawne łączą się w dynamiczny rozwijający twór, którego kulminacją jest system ucisku, który widzisz dzisiaj.
Jak już wspomniałem, początki podziałów rasowych i uprzedzeń w USA tak naprawdę zaczęły się od legalnej(prawnej) konstrukcji rasy, służącej usprawiedliwieniu istniejącego niewolnictwa pod pozorem niższości Czarnych. To z kolei przejawiało pewien rodzaj systemu kastowego, w którym biała społeczność, szczególnie biedna biała społeczność, mogła czuć się lepsza od czarnych, gdy walczyli o pracę w okresie po niewolnictwie, ponieważ prawo uważało ich za bardziej godnych niż czarnych.
Nie jest trudno, na podstawie samego kontekstu wpływu kulturowego, zrozumieć, w jaki sposób przenoszenie uprzedzeń z rodziny na rodzinę i ze społeczności na społeczność mogła nastąpić na przestrzeni pokoleń, wraz z rozwojem mitu. Ponadto wiele dziesięcioleci segregacji prawnej w czasach Jima Crowa dodatkowo potęgowało problem z powodu braku integracji na rzecz białej wyższości i preferencyjnej białej siły roboczej. Kiedy połączysz te czynniki kulturowe, które są konsekwencją czynników prawnych, które są konsekwencją czynników ekonomicznych, patrząc na połączoną trajektorię w czasie historycznym, zaczynasz zdawać sobie sprawę z dynamiki systemowej i jej siły.
Co więcej, głównym powodem, dla którego systemowy ucisk Czarnych i antagonizm rasowy trwają do dziś w Stanach Zjednoczonych, jest to, że silnik, który go stworzył i pcha naprzód, jest nadal na swoim miejscu. Jako analogię wyobraźmy sobie pociąg, który symbolizuje amerykański rasizm, zbudowany w okresie skrajnego niewolnictwa i wprawiony w ruch po torze. Paliwem, które utrzymuje ten pociąg w ruchu, są nierówności społeczno-ekonomiczne. Pociąg mógł odjechać daleko od swoich początków, ale mechanizmy, które go napędzają, pozostają. Po raz kolejny odnosi się to tak samo do stosunków społecznych w USA, jak do innych krajów o podobnej historii.
Wpływ ekonomiczny ma kluczowe znaczenie.
Inną cechą, która dodatkowo podkreśla ekonomiczny kontekst współczesnych uprzedzeń, jest sposób, w jaki system władzy w USA przyjął to napięcie, aby odwrócić uwagę od innych problemów społecznych, takich jak sama bieda. Zamierzony czy nie, antagonizm między białymi a czarnymi służy zachowaniu wojny klasowej, w której bogaci dominują nad biednymi, jak wspomniano wcześniej.
Cytując dr Martina Luthera Kinga w odniesieniu do okresu powojennego:
„Segregacja rasowa jako sposób na życie nie powstała jako naturalny skutek nienawiści między rasami bezpośrednio po wojnie domowej. Nie było wtedy żadnych praw segregujących rasy… segregacja ras była w rzeczywistości strategią polityczną zastosowaną przez… Południe, aby utrzymać masy Południa Ameryki podzielonymi, a południową siłę roboczą najtańszą w kraju. Widzicie, łatwo było utrzymać biedne białe masy pracujące w latach, które nastąpiły po wojnie secesyjnej, za płace bliskie głodu. Przecież gdyby biedny biały robotnik z plantacji lub młyna był niezadowolony ze swoich niskich zarobków, właściciel plantacji lub młyna tylko zagroziłby, że go zwolni, zatrudni byłych czarnych niewolników i zapłaci mu jeszcze mniej. Tym samym płace na południu utrzymywały się na niemal nieznośnie niskim poziomie. ²³
Jak to jest dziś powszechne, z ksenofobią i uprzedzeniami międzygrupowymi obecnymi nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale na całym świecie, utrzymywanie biednych ludzi w walce między sobą o zachowanie systemu władzy i rządzących jest zawsze obecne.
Zamiast dostrzec powód, w kwestionowaniu samego systemu władzy, i szukaniu zmian na najwyższym poziomie, po to, aby zmniejszyć destrukcyjną nierówność ekonomiczną, to powierzchowne postrzeganie wywołuje w nas strach przed obcymi lub obcokrajowcami. Te walki wewnętrzne odwracają uwagę od rzeczywistych problemów systemowych i strukturalnych. Jest to nadal powszechne w dzisiejszych czasach. Prezydent Donald J. Trump uczynił tę taktykę częścią swojej platformy, z ksenofobicznymi i grupowymi inicjatywami, takimi jak budowanie murów, zakazy dla muzułmanów i tak dalej.
Teraz, wracając do stosunku prawnego, zainteresowanie kontrolowaniem czarnej populacji w warunkach odejścia od niewolnictwa było oczywiste. Do czasu wprowadzenia praw Jima Crowa pod koniec XIX wieku, segregacja służyła temu środkowi, zamykając czarne społeczeństwo na pewnych obszarach, skazanym na miażdżącą biedę i konsekwentny ucisk polityczny i ekonomiczny.
Takie społeczności były łatwo i rutynowo prześladowane przez system sądowy kontrolowany przez białych, który przyznał bardzo niewielu czarnym naprawdę znaczących praw. Zanim aktywiści zdołali wymusić złagodzenie bezpośredniego prześladowania prawnego do połowy XX wieku, usuwając wszelkie bariery prawne na papierze, już wyrządzone szkody socjologiczne były znaczne. Tutaj masz dużą, dotkniętą biedą mniejszość, odizolowaną w biednych regionach o ograniczonych możliwościach ekonomicznych. Nie tylko utrzymywał się bagaż kulturowy z pokoleń białego ucisku, ale także społeczność czarnoskórych musiała stawić czoła wewnętrznej destabilizacji z powodu braku podstawowych środków.
Ta mapa HOLC Maconu z lat 1930 pokazuje “niebezpieczne” dzielnice na czerwono.
W latach siedemdziesiątych doszło do silnego oburzenia i ogólnego zamieszania. Wyczuwając to, paranoiczny establishment polityczny skierował się ku polityce dalszej kontroli czarnej społeczności. Szef sztabu Richarda Nixona, H. R. Haldeman, zauważył w swoim dzienniku, że Nixon ma wysoce rasistowskie poglądy. Napisał, że Nixon „podkreślał, że trzeba zmierzyć się z faktem, że cały problem to tak naprawdę czarni. Kluczem do sukcesu jest opracowanie systemu, który to rozpoznaje, jednocześnie nie ujawniając tego. ”²⁴
Nixon słynie z rozpoczęcia wojny z narkotykami w 1971 r., która została ostatecznie eskalowana przez Ronalda Reagana w latach 80., a następnie przez Billa Clintona w latach 90., co spowodowało ogromny, nieproporcjonalny wzrost aresztowań Czarnych i ogólnie uwięzionych mniejszości z niższych klas.
Obecnie większości poważnych badaczy trudno postrzegać początki amerykańskiej wojny narkotykowej jako coś innego niż wojna, potajemnie zakorzeniona w polityce, walcząca z czarną społecznością, klasą niższą i ogólnie z wywrotową młodzieżą kontrkulturową. Nie oznacza to, że wojna narkotykowa była całkowicie I celowo ukierunkowana. Jednak łatwo jest zobaczyć, jak decydenci polityczni mogliby znaleźć sposoby na usprawiedliwienie takich działań w sposób eufemistyczny, z myślą o kontroli społecznej i systemowym ucisku wyraźnie tkwiącym w ich głowach.
Podsumowując, system prawny przekształcił się z bezpośredniego ucisku rasowego w bardziej pośredni, skupiając się na skutkach historycznych i obecnych nierówności społeczno-ekonomicznych, a nie na konkretnej grupie. Pomiędzy drakońskimi przepisami dotyczącymi narkotyków I efektami destabilizacji ubóstwa i deprywacji w czarnej społeczności, organy ścigania mogły z łatwością wypełnić swoje przyjęte normy aresztowań. Profilowanie rasowe nie musi być polityką policyjną, kiedy wszyscy policjanci każdego dnia widzą, że jest to przestępstwo mniejszości.
Policjanci uwarunkowani są tak, aby kojarzyć czarnoskórych ludzi z zachowaniami przestępczymi. To powierzchowne skojarzenie może być w dużej mierze nieświadome, w ten sam sposób, w jaki biała społeczność zaczęła kojarzyć młodego czarnego mężczyznę z przestępczością z powodu dziesięcioleci stronniczych portretów w mediach. Pamiętam to z pierwszej ręki jako dziecko, oglądając wiadomości telewizyjne w latach 90., z powtarzającym się obrazem młodego czarnego mężczyzny aresztowanego pod wpływem narkotyków lub za kratkami. Faktycznie, dzisiaj doszedłbym do wniosku, że najbardziej stygmatyzowanym i wrażliwym podmiotem w Stanach Zjednoczonych jest młody czarny mężczyzna w wyniku tego systemowego procesu rasizmu.


lub
< powrot do czesci 1>
submitted by luke_osterdam to u/luke_osterdam [link] [comments]


2020.02.25 11:46 TaoQingHsu Bogaci ludzie nie przekroczą trzech pokoleń. Biedni mogą wstąpić w niebo.

Innymi słowy, bogaci lub biedni mogą zostać zmienieni w dowolnym momencie. Biedni mogą stać się bogatym człowiekiem, prowadząc działalność gospodarczą, pokonując wroga kraju lub zdając egzamin rządowy i tym samym pracując w rządzie. Gdyby bogaci narobili zła, pewnej nocy stali się biedni. Dlatego mówi się: „Bogaci ludzie nie przekroczą trzech pokoleń. Biedni mogą wkroczyć w niebo. ”
Dlatego bez względu na to, czy jest to kwestia polityczna, literacka czy przemysłowa, w historii Chin istnieje duża elastyczność i twórczość. Tymczasem Chińczycy wierzą, że mogą zmienić swój los osobistym wysiłkiem. Oczywiście tradycyjna chińska polityka i kultura również zapewniają takie środowisko.
Taka myśl bardzo odpowiada znaczeniu buddyzmu. Oznacza to, że tak długo, jak będziemy czynić dobro, otrzymamy dobrą odpłatę od boga nieba. Jednakże, gdy popełnimy jakąkolwiek złą rzecz, nie możemy uniknąć kary ani zła zemsty od boga nieba.
Czytaj więcej......
https://poland-bvlwu.blogspot.com/2020/02/dlaczego-zen-mozna-rozwijac-i-rozwijac.html
English: Why Zen can be developed and flourished well in the history of China, but not in India?
submitted by TaoQingHsu to u/TaoQingHsu [link] [comments]


Źli bogaci ludzie [LIVE] BOGACI LUDZIE, którzy zaszli ZA DALEKO! - YouTube 10 najgenialniejszych przemytników w historii - YouTube 8 wyrzeczeń, które uczynią cię bogatym Bogaci kontra Spłukani Studenci - YouTube SZOKUJĄCE zachowania BOGATYCH nastolatków - YouTube Myślenie ludzi biednych i bogatych - 5 różnic (jak zostać milionerem?) Bogaci WIEŚNIACY #50 ( VIRGINIA WATER, SURREY ) - YouTube Nie uwierzycie co wsadziłam sobie do pochwy - YouTube

Nawyki miliarderów – 8 Rzeczy, Które Robią Najbogatsi Ludzie

  1. Źli bogaci ludzie [LIVE]
  2. BOGACI LUDZIE, którzy zaszli ZA DALEKO! - YouTube
  3. 10 najgenialniejszych przemytników w historii - YouTube
  4. 8 wyrzeczeń, które uczynią cię bogatym
  5. Bogaci kontra Spłukani Studenci - YouTube
  6. SZOKUJĄCE zachowania BOGATYCH nastolatków - YouTube
  7. Myślenie ludzi biednych i bogatych - 5 różnic (jak zostać milionerem?)
  8. Bogaci WIEŚNIACY #50 ( VIRGINIA WATER, SURREY ) - YouTube
  9. Nie uwierzycie co wsadziłam sobie do pochwy - YouTube

Chcesz zostać patronem mojego kanału i mieć wpływ na jego przyszłość ? Zapraszam na mój PATRONITE. Więcej szczegółów tutaj - https://patronite.pl ... Bogaci ludzie różnią się od biednych przede wszystkim pod względem mentalnym. Mówi się, że bogactwo wynika głównie z nastawienia. Jeśli coś jest możliwe w naszym umyśle, to jest ... http://wyznajemy.pl - oficjalny kanał pierwszego w Polsce portalu z wyznaniami online. Jesteśmy z Wami od roku na Facebooku, Instagramie i Snapchacie. Teraz ... Subskrybuj kanał: https://www.youtube.com/channel/UC8_99hNgsYFdPem3EA67HSg?sub_confirmation=1 A Co, Jeśli Twoja Babcia to Zombie? 13 Pomysłów w Stylu Zombie ... Jeden człowiek w Internecie myli się jeżeli chodzi o ludzi bogatych. Oczywiście nie można iść spać, dopóki tego jednego człowieka nie wyprowadzimy z błędu :). Dzisiaj trochę o ... 🧻 20.000 LIKE = KUPUJE ZŁOTY PAPIER! 🧻 🔥 WESPRZYJ MNIE MISZCZU! (klik) https://bit.ly/2IKRbaF 👾 DISCORD DLA WIDZÓW https://discord.gg/miszczekarolka ... Nielegalny przewóz towarów za granicę to ryzykowne zajęcie, które zapewnia jednak przemytnikom spory przypływ gotówki. Aby nie dać się złapać straży graniczn... Kanał 'o Luksusie' https://tiny.pl/tdms8 Cześć! W dzisiejszym odcinku pokażemy wam 'SZOKUJĄCE zachowania BOGATYCH nastolatków'. Jeśli odcinek się podobał... Jeśli teraz spłacacie jedną kartę kredytową drugą i zasuwacie na dwóch etatach, to pewnie marzy wam się, żeby mieć luźny pieniądz na wakacje i luksusowe auto. Bądźmy realistami ...